Not Found

The requested URL /shaman/shaman.php was not found on this server.


Apache/2.2.9 (Debian) mod_ssl/2.2.9 OpenSSL/0.9.8g Server at javaterm.com Port 80
404 Not Found

Not Found

The requested URL /green/backlinker.php was not found on this server.


Apache/2.2.9 (Debian) mod_ssl/2.2.9 OpenSSL/0.9.8g Server at javaterm.com Port 80
Witamy na futsalpniewy.pl
logo

 

5 kolejek za nami ......... wywiad z Łukaszem Frajtagiem
czwartek, 23 października 2014 12:55

To był szalony miesiąc dla Red Dragons Pniewy. Najpierw inauguracja sezonu po długich przygotowaniach i porażka z Clearexem Chorzów, następnie nieudany wyjazd do Głogowa i przegrana z KGHM Euromaster. Po dwóch kolejkach ostatnie miejsce w tabeli i wydawałoby się odpowiednie miejsce dla beniaminka z najniższym budżetem i najniższą średnią wieku w Ekstraklasie Futsalu.

Nic bardziej mylnego, bowiem po następnych trzech meczach „smoki” maja na koncie 7 punktów (wygrane z GAF-em Gliwice i Wisłą Kraków oraz remis w Katowicach) i lokują się w środkowej części tabeli. Apogeum emocji nastąpiło w minioną sobotę za sprawą zwycięstwa w meczu z utytułowaną Wisłą Krakbet Kraków. Publiczność w pniewskiej hali oszalała za sprawą widowiska, jakie zafundowali im młodzi gracze Red Dragons.

Teraz nastąpi trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach. Dominik Solecki wybiera się na zgrupowanie Reprezentacji Polski , która zagra towarzysko z Walią (25 października, godzina 18: 30), Grecją (26 października, godzina 18: 30) oraz Słowenią (28 października, godzina 19:00). Reszta drużyny leczy drobne urazy i przygotowuje do wyjazdowego meczu z Gwiazdą Ruda Śląska, który odbędzie się 9 listopada.

Na kilka naszych pytań odpowiedział trener RD – Łukasz Frajtag

Zwycięstwo z Wisłą to wielki wyczyn, czy przed meczem wierzyliście, że to w ogóle możliwe?

Wisła to bez wątpienia jedna z najlepszych drużyn w Polsce. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz i obawialiśmy się trochę klasy rywala. Przed meczem powiedzieliśmy sobie jednak kilka słów w szatni i myślę, że kluczem do sukcesu było właśnie luźne podejście do tego meczu. Większość z nas jeszcze parę lat temu mogła, co najwyżej oglądać Wisłę z trybun, a teraz sami mogliśmy powalczyć z nimi na boisku. To wspaniałe uczucie, które niosło nas przez całe spotkanie. Do tego wspaniała publiczność, która była naszym dodatkowym zawodnikiem. Tego dnia po prostu nie mogło być inaczej. Jestem dumny z mojej drużyny i z całych Pniew.

Przy czwartej bramce trener doznał kontuzji zderzając się ze słupkiem. Wyglądało to bardzo groźnie, czy wszystko już w porządku?

Po meczu zostałem przewieziony karetką do szpitala gdzie stwierdzono rozległe stłuczenia oraz uraz lewej ręki, pachwiny i kości ogonowej. Na szczęście nic groźnego się nie stało i po kilkudniowej obserwacji wróciłem do domu. Do treningów wrócę w przyszłym tygodniu, ponieważ w dalszym ciągu jestem mocno poobijany. Z perspektywy czasu myślę, że mimo wszystko zrobiłbym to jeszcze raz, byle wygrać mecz. Na tym poziomie rozgrywek nie ma miejsca na odpuszczanie takich piłek, albo wykorzystasz błędy przeciwnika albo nic z tego nie będziesz miał. Pomyślimy też nad montażem specjalistycznych ruchomych bramek. Takie rozwiązanie to standard w lepszych ligach europejskich i rozgrywkach międzynarodowych. Ryzyko zderzenia z bramką jest w futsalu niestety bardzo duże, a ruchoma bramka powoduje, że taka sytuacja jest praktycznie nieszkodliwa. Będziemy rozmawiali na ten temat z dyrekcją pniewskiego OSiR-u.

Jak to jest, że tak młoda drużyna potrafi walczyć z najlepszymi?

W młodości siła, gramy bez żadnych kompleksów, nie interesuje nas kto biega w koszulkach drużyny przeciwnej i to podejście okazuje się skuteczne. Młodzi zawodnicy mają niewyczerpane pokłady energii i umiejętności do ukształtowania. To, że jesteśmy w tym miejscu co teraz to zasługa bardzo wielu czynników ale przede wszystkim ciężkiej pracy tych chłopaków oraz zaufania jakim obdarzają zarząd klubu i sztab szkoleniowy. Razem wierzymy w to, że za parę lat będziemy mieli naprawdę solidną drużynę futsalową w Pniewach i takie sukcesy jak ten wygrany mecz z Wisłą motywują nas jeszcze bardziej do pracy.

Jak trener podsumuje początek sezonu w waszym wykonaniu?

Za nami 5 kolejek, mamy 7 punktów i liczymy na kolejne. Liga jest bardzo długa i jak pokazuje tabela wyrównana. Są 3-4 drużyny w czubie tabeli, reszta natomiast jest na w miarę równym poziomie. Zagraliśmy bardzo dobre meczu u siebie i trochę słabsze na wyjazdach. Ciężko gra się po kilkugodzinnej podróży busem i wyjazdy na pewno będą dla nas bardzo ciężkie. Te 5 kolejek pokazało nam też, że mamy bardzo fajną, młodą drużynę i przy odrobinie szczęścia będziemy walczyć o spokojne utrzymanie w lidze.

Do końca pierwszej rundy jeszcze 6 kolejek, jakie są oczekiwania, co do tych spotkań?

Czekają nas do końca roku bardzo trudne mecze. Chcielibyśmy zdobyć jeszcze kilka punktów, aby zakończyć pierwszą rundę w środkowej części tabeli. Przy naszej bardzo wąskiej kadrze mamy też nadzieję, że obejdzie się bez większych urazów.  My przede wszystkim robimy swoje na treningach, mamy konkretny długofalowy plan rozwoju i skupiamy swoje działania na budowaniu klubu od każdej strony. Miejmy nadzieję, że za sukcesem sportowym pójdzie też rozwój finansowy, bo to jak na razie jest największa bolączką naszego klubu.

 
Wisła pokonana!
niedziela, 19 października 2014 20:03

Red Dragons Pniewy - Wisła Krakbet Kraków  4:2(2:1)

bramki: Hoły 2', Wachoński 7' 27', Frajtag 29' - Pater 15', Douglas 35'

Zanim rozpoczęło się spotkanie Red Dragons Pniewy z Wisłą Krakbet Kraków, symbolicznego otwarcia spotkania dokonała Pani Prezes Pniewskich Amazonek, Urszula Borowiak. Akcja pod hasłem „Razem wygrywamy z rakiem piersi” towarzyszyła nadkompletowi publiczności przez całe spotkanie. Fani jak zawsze nie zawiedli, głośny doping od samego początku niósł młodych zawodników z naszego miasta. Pierwszy sygnał do ataku dał Patryk Hoły, który pięknym technicznym strzałem wyprowadził Smoki na prowadzenie 1:0. W dość krótkim odstępie czasowym, drugi z młodzieżowych kadrowiczów czyli Adam Wachoński, w nieprawdopodobny sposób minął rywali i perfekcyjnie uderzył w okienko bramki. Goście nacierali coraz bardziej i jeszcze przed przerwą zdołali za sprawą Adriana Patera zdobyć gola kontaktowego. Po zmianie stron toczyła się niesamowita wojna na boisku. Najpierw Paweł Budniak zdobył gola wyrównującego, ale po konsultacji sędziowie słusznie, co przyznali po meczu goście, bramki tej nie uznali. Przewaga w posiadaniu piłki była po stronie graczy Białej Gwiazdy, ale kontrataki Smoków były zabójcze. Po raz kolejny dał o sobie znać Adam Wachoński a chwile później Łukasz Frajtag. Niestety dla grającego trenera, była to ostatnia chwila na boisku. Po uderzeniu z impetem w słupek został po meczu przewieziony do szpitala. Brak szkoleniowca na ławce gospodarzy wprowadził sporo nerwowości, co skrzętnie wykorzystali goście ale było to tylko trafienie na 4:2. Sensacja zatem stała się faktem, najmłodszy zespół w lidze ze skromnym budżetem, grający praktycznie wychowankami z małego miasta pokonał faworytów do zdobycia tytułu Mistrza Polski.

Zapis relacji LIVE

fotogaleria

skrót spotkania:

Dim lights

Zmieniony: środa, 22 października 2014 06:21
 
W sobotę mierzymy się z Wisłą Krakbet Kraków
środa, 15 października 2014 09:05

Sport jest nieprzewidywalny i czasem zdarzają się sytuacje jak ta w meczu Polska-Niemcy z ostatniej soboty. Niestety na końcu jednak i tak ostatecznie triumfują ci, którzy są po prostu lepsi pod wieloma względami. Już w najbliższy weekend pniewska publiczność będzie świadkiem starcia Dawida z Goliatem, bowiem gościć będziemy Wisłę Krakbet Kraków. Jeśli chodzi o kwestie sportowo-finansowe oba kluby dzieli ogromna przepaść, wiślacy posiadają, bowiem dobrego strategicznego sponsora, zapewniającego środki do budowania zespołu na najwyższym poziomie.  W składzie gości zobaczymy kilku ukraińców Bondar, Koval, Vakhula, oraz dwójkę brazylijczyków  Ricardo i Douglas. Ponadto w szeregach Białej Gwiazdy gra kilku byłych i obecnych reprezentantów Polski. Jeżeli dodamy do tego ostatnie wyniki z drużynami z północy czyli 2:7 w Szczecinie oraz 8:3 z AZS UG Gdański i 5:1 z Red Devils Chojnice, to  otrzymamy całkowity obraz. Dla młodej i niedoświadczonej ekipy z naszego miasta będzie to prawdziwy test na parkietach Futsal Ekstraklasy.  Mimo świadomości tego jaką siłę stanowią nasi przeciwnicy, nikt w ekipie Smoków nie zamierza przed meczem rezygnować z walki. Bez względu na rezultat, na pewno  publiczność stworzy  futsalowe święto, a  kolejna porcja doświadczeń zdobyta przez podopiecznych Łukasza Frajtaga będzie bezcenna. Wszystkich fanów futsalu i sportu w naszym mieście serdecznie zapraszamy na halę sportowo-widowiskową.

Początek meczu w najbliższą sobotę o godz. 18.00

 
Remis w Katowicach
niedziela, 12 października 2014 11:23

AZS UŚ Katowice - Red Dragons Pniewy 1:1(0:0)

bramki: Piskorz 33' - Frajtag 36'

Wczorajszego wieczoru zdobyliśmy pierwszy punkt na wyjeździe. W pojedynku z AZS UŚ Katowice padł wynik 1:1(0:0). Mecz praktycznie przebiegał według jednego schematu, gospodarze byli głęboko cofnięcie na własnej połowie, co zmusiło młodych Pniewian do ataku pozycyjnego. Niestety często proste straty i błędy w rozegraniu spowodowały, że AZS miał szczególnie w pierwszej odsłonie kilka bardzo groźnych sytuacji. Znakomicie jednak pomiędzy słupkami spisywał się niezawodny Maciej Foltyn. Po zmianie obraz gry nie uległ zmianie, ale młodzi pniewianie prezentowali się o wiele lepiej w tej odsłonie gry. Wówczas jednak w 33 minucie gry Krzysztof Piskorz zdobył bramkę dla miejscowych i zrobiło się niestety nieciekawie. Szybko jednak na wydarzenia boiskowe zareagował Łukasz Frajtag i wprowadził do gry lotnego bramkarza. Ten jeden z najtrudniejszych elementów futsalowego rzemiosła przyniósł skutek w postaci wyrównania. Kapitalnie rozegrana akcja, kilka szybkich podań i finalizujące uderzenie grającego trenera doprowadziły do remisu 1:1. W końcówce meczu mieliśmy jeszcze dwie doskonałe okazje i mogliśmy nawet pokusić się o zwycięstwo. Remis jednak jest rezultatem zasłużonym i nie krzywdzi chyba żadnej ze stron. Liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana i zapowiada się twardy bój w każdym z rozgrywanych spotkań.

skrót spotkania:

Dim lights

Zmieniony: niedziela, 12 października 2014 16:44
 
W sobotę do Katowic
czwartek, 09 października 2014 06:44

Choć w pamięci kibiców cały czas pozostaje jeszcze spotkanie z GAF Jasna Gliwice, to już w sobotę Red Dragons zagra w Katowicach z AZS Uniwersytet Śląski. To pierwszy w tym sezonie daleki wyjazd na południe naszego Kraju. Przeciwnicy przed sezonem poczynili sporo zmian w swoich szeregach, pozyskując między innymi dwójkę weteranów Michała Słoninę i Błażeja Korczyńskiego. Szczególnie druga z postaci jest zapewne znana pniewskim fanom futsalu, jako były grający trener Wisły Krakbet Kraków. Obecnie zawodnik ten skupił się tylko na roli zawodnika i próbuje zostać najskuteczniejszym strzelcem w historii polskiego futsalu. Do pobicia rekordu ustanowionego przez Krzysztofa Filipczaka, czyli 307 bramek, brakuje już tylko czterech goli. Miejmy nadzieję, że dzieła tego nie dokona przeciwko młodej drużynie z naszego miasta. Po spotkaniu z GAF-em w zespole Smoków kilku zawodników narzekało na drobne urazy i nie mogło trenować. Zakłóciło to niestety trenerowi Łukaszowi Frajtagowi, cykl przygotowań do tego pojedynku.  Faworytem tego meczu są gospodarze, którzy szczególnie na własnym parkiecie są często zespołem nieobliczalnym i potrafią wygrać z najlepszymi. Pniewska młodzież cały czas czyni jednak postępy i każde spotkanie traktowane jest jako nauka i możliwość podniesienia swoich umiejętności.

"Po meczu z GAF-em mieliśmy mały szpital w drużynie ale chłopacy juz dochodzą do siebie i mam nadzieję, że w sobotę będziemy mieli do dyspozycji pełen skład. Jeżeli mamy walczyć w Katowicach o punkty to musimy być wszyscy w pełni sił. Złapaliśmy troche luzu po pierwszej wygranej w lidze, ale nie możemy teraz poczuć się zbyt pewnie. Każdy mecz to ogromna walka i zaangażowanie na parkiecie i o tym nie można zapominać" - dodaje trener Łukasz Frajtag


Mecz odbędzie się w hali Katowice-Szopienice w sobotę o godzinie 19:00.

 
3 bramki i 3 punkty - GAF Jasna Gliwice pokonana
niedziela, 05 października 2014 15:40

Red Dragons Pniewy - GAF Jasna Gliwice   3:1(1:0)

bramki: Ozorkiewicz 4',32', Foltyn 35' - Demishew 38'

Pewnych rzeczy w życiu nie da się kupić ani przeliczyć na pieniądze. Każdy kto był dziś na hali na pewno potwierdzi to na pozór banalne stwierdzenie. Red Dragons przy ogromnym wsparciu swoich fanów pokonał faworyzowany zespół GAF Jasna Gliwice 3:1 (1:0). Przed rozpoczęciem spotkania Przewodniczący Komisji Futsalu i członek zarządu PZPN, Pan Kazimierz Greń, wręczył wraz z przedstawicielem WZPN Michałem Chojarą na ręce Prezesa okazały puchar, za wygranie I ligi grupy północnej. Później gwizdek sędziego rozpoczął emocjonujące zawody. Pierwszą historyczną bramkę dla Smoków zdobył Michał Ozorkiewicz, po przerwie ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Goście byli momentami zupełnie zagubieni na boisku i jakby przytłoczeni atmosferą panującą na hali. W końcówce zarysowała się co prawda przewaga gliwiczan, jednak niesamowite umiejętności zaprezentował Maciej Foltyn. Bramkarz mający bagaż doświadczeń ekstraklasowych, pokazał również, że potrafi strzelać gole i cieszyć się z nich w niekonwencjonalny sposób. Na niespełna 3 minuty przed końcem, gola na 3:1 zdobył Denys Diemishev i ustalił rezultat tego meczu.

Zapis relacji LIVE

Fotogaleria

Skrót spotkania:

Dim lights

Zmieniony: niedziela, 05 października 2014 15:41
 
W 3 kolejce podejmujemy GAF Jasna Gliwice
czwartek, 02 października 2014 13:01

W sobotę do Pniew zawita drużyna GAF Jasna Gliwice, czyli ekipa mająca duże aspiracje medalowe w tym sezonie. W pierwszej kolejce na trudnym terenie w Gdańsku gliwiczanie zwyciężyli 3:2, natomiast w drugiej ich spotkanie z Red Devils Chojnice zostało przełożone ze względu na tragedię w ekipie Czerwonych Diabłów (śmiertelny wypadek samochodowy młodego bramkarza). Red Dragons Pniewy miał już okazję do starcia z GAF-em na zapleczu I ligi w sezonie 2012/2013, wówczas dwukrotnie lepsi okazali się sobotni rywale. Po dwóch porażkach na otwarcie sezonu, podopieczni Łukasza Frajtaga muszą szukać jednak swoich szans w każdym kolejnym meczu. Niestety na razie jedynym pniewianinem, zdobywcą gola w ekstraklasie, pozostaje Maciej Foltyn, który trafiał w brawach Akademii i Marwitu. Mamy jednak nadzieję, że ta sytuacja jak najszybciej się zmieni, a po osiemdziesięciu minutach bez gola worek z bramkami się rozwiąże. W tym miejscu zespół pragnie podziękować wszystkim kibicom za słowa wsparcia, mimo niepowodzeń. Zawodnicy jak i kierownictwo klubu otrzymali sporo słów wsparcia, tym samym pniewianie pokazali po raz kolejny, że są najlepszą futsalową publicznością w tym Kraju. W sobotę doping dla drużyny będzie potrzebny jak nigdy dotąd, a na wszystkich przybyłych na halę jak zawsze czekają niespodzianki. Początek meczu w sobotę o 18.00

 
Porażka w 2 kolejce po dobrym meczu
niedziela, 28 września 2014 17:51

KGHM Euromaster Chrobry Głogów-Red Dragons Pniewy 3:0(0:0)

bramki: Pieczyński Ł., Niedźwiedź, Nowak

Porażką 3:0 (0:0) zakończył się wyjazdowy mecz Red Dragons Pniewy w Głogowie. Sam wynik nie oddaje jednak przebiegu tego spotkania. Ponadto na pewno nie trudno jest o sukces, jeżeli nie zdobywa się goli. Dogodnych sytuacji do zdobycia bramki Smoki, szczególnie w pierwszej odsłonie, miały kilka. Zabrakło jak ostatnio odrobiny szczęścia, doświadczenia i zapewne umiejętności. Niemniej do 30 minuty pniewianie toczyli twardy, wyrównany bój z doświadczonym rywalem. Kapitalnie między słupkami spisywał się też Maciej Foltyn. We wspomnianej feralnej minucie, sprytne, ale szczęśliwe uderzenie Łukasza Pieczyńskiego dało prowadzenie gospodarzom. Młodzi zawodnicy z naszego miasta chcieli szybko doprowadzić do wyrównania, ale pięć minut później zostali skarceni i zrobiło się 2:0. Końcówka należała do Euromastera, a kapitalnym uderzeniem Grzegorz Nowak ustalił rezultat na 3:0. Na pewno bilans po dwóch spotkaniach nie jest imponujący, zawodzi zupełnie brak skuteczności i „chłodnej głowy” pod bramką rywala. Jednak już przed sezonem można się było jednak tego spodziewać, młodość ma bowiem swoje prawa. Dziś całe spotkanie rozegrał 17 letni Patryk Zdankiewicz, zdecydowanie najmłodszy zawodnik na boisku. Był nawet bliski zdobycia gola, ale po jego uderzeniu Daniel Lebiedziński wybił piłkę z bramki głową. Pozostali zawodnicy także stawiają pierwsze kroki w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sezon jest długi i wierzymy, że lepsze wyniki nadejdą jeszcze w tym sezonie.

Fotogaleria

Skrót spotkania:

Dim lights

Zmieniony: poniedziałek, 29 września 2014 13:17
 
W drugiej kolejce podejmujemy KGHM Euromaster Chrobry Głogów
środa, 24 września 2014 11:45

Emocje po inauguracji Futsalekstraklasy w Pniewach jeszcze dobrze nie opadły, a już w sobotę zespół Red Dragons wyjeżdża do Głogowa. W drugiej kolejce bowiem, podopieczni Łukasza Frajtaga zmierzą się, z KGHM Euromaster Chrobry Głogów. Przed sezonem najbliżsi rywale Smoków pozyskali potężnego sponsora, którego człon otwiera nazwę drużyny. O sile ekipy z miedziowego zagłębia decydują znani pniewskim fanom futsalu i nie tylko, bracia Pieczyńscy oraz Daniel Lebiedziński. Oczywiście jest to rywal doskonale znany, w naszym mieście, bowiem historia pojedynków obu ekip jest już dość długa. Najpierw na poziomie drugoligowym młodzi pniewianie toczyli ciężkie boje z przeciwnikiem, a potem po raz kolejny tym razem na zapleczu ekstraklasy. Niestety bilans oficjalnych pojedynków jest bardzo niekorzystny dla Red Dragons, który przegrał wszystkie mecze. Każda passa, nawet ta najgorsza, musi się jednak kiedyś skończyć. Zadanie na pewno nie będzie należeć do łatwych, gospodarze to bardzo doświadczona drużyna, dodatkowym atutem ponadto jest specyficzna nawierzchnia w głogowskiej hali. W ekstraklasie nie ma jednak słabych przeciwników, ale pniewska młodzież nie ma też nic do stracenia. Każdy inny rezultat niż wygrana gospodarzy będzie oczywiście niespodzianką, jednak sport jest czasem bardzo nieprzewidywalny.

Zachęcamy kibiców do wyjazdu na ten mecz, gdyż Głogów to ok 2h drogi samochodem. Widok znajomych twarzy na trybunach na pewno pomoże naszym chłopakom

Początek meczu w sobotę o godz. 18.00

 

 
Dobra inauguracja, ale bez punktów
niedziela, 21 września 2014 14:39

Red Dragons Pniewy - Clearex Chorzów 0:1(0:1)

bramki: Seget 12'

Niestety minimalną porażką 0:1 zakończył się inauguracyjny pojedynek Red Dragons Pniewy z Clearexem Chorzów. Licznie zgromadzona publika, w tym głośno dopingujący najwierniejsi fani, mimo porażki brawami na stojąco podziękowali za to widowisko obu zespołom. Początkowe nerwowe minuty to wyrównana gra, jednak było widać zdenerwowanie u młodych pniewskich futsalistów. Po katastrofalnym błędzie w obronie, Mariusz Seget przejął piłkę i w sytuacji sam na sam nie dał szans Maciejowi Foltynowi. Do przerwy mimo kilku świetnych okazji nie udało się doprowadzić do remisu. Po zmianie stron, goście postawili na grę obronną i głęboko cofnęli się pod swoją bramkę. Podopieczni Łukasza Frajtaga zmuszeni byli do kreowania akcji w ataku pozycyjnym. Mimo dużej momentami przewagi i kilku stuprocentowych sytuacji wynik nie uległ zmianie, znakomicie między słupkami spisywał się także Pstrusiński. Clearex mógł nawet w końcówce podwyższyć rezultat, ale kapitalną interwencją popisał się Maciej Foltyn. Gra Smoków z lotnym bramkarzem niestety nie przyniosła skutku i mimo dobrej gry pniewianie zeszli z parkietu pokonani. Brak szczęścia, skuteczności, doświadczenie rywala i chyba tak zwane „frycowe” to czynniki decydujące o niepowodzeniu w tym pojedynku.

Adam Lichota (trener Clearexu) Dziękuję swoim zawodnikom za zwycięstwo i postawę w tym meczu. Dziękuję również wspaniałej publiczności, która mimo tylko jednej bramki w tym meczu zobaczyła dobre widowisko. Zakładaliśmy dwa scenariusze, pierwszy taki że gospodarze ulegną presji, co niestety nie miało miejsca. Drugi zakładał, że Red Dragons zagra świetny mecz i tak się stało. Jesteśmy zadowoleni z wyniku i z trzema punktami wracamy do domu.

Łukasz Frajtag (Red Dragons) Chciałbym podziękować kibicom za doping i przybycie na halę. Pokazaliśmy tym meczem, że możemy tworzyć w Pniewach świetne widowiska. Niestety takie błędy jak ten, który przytrafił się przy stracie bramki na poziomie ekstraklasy są niewybaczalne. Jeśli chodzi o założenia taktyczne, to szczególnie w drugiej połowie dobrze zawodnicy je realizowali i stworzyliśmy sporo sytuacji. Goście potrafili jednak wyjść z nich obronną ręką i gratuluje im zwycięstwa.

Mirosław Miozga (Clearex Chorzów) Świetna publika, dobre widowisko, cieszymy się z trzech punktów i z tego, ze zagraliśmy na „zero z tyłu”. Przeciwnik miał swoje okazje, ale zabrakło im tzw. „zimnej krwi”. Wracamy zadowoleni do domu ponieważ swój cel jaki zakładaliśmy został zrealizowany.

Maciej Foltyn (Red Dragons) Także chciałbym podziękować pniewskiej publiczności za tak liczne przybycie. Niestety mamy bardzo młody skład i cały czas staramy się wskoczyć na pewien poziom. Czasem te brak doświadczenia jest widoczny, jak dziś kiedy w kilku sytuacjach zabrakło skuteczności. Mimo to cały czas chcemy się rozwijać i na pewno z meczu na mecz powinno wyglądać to coraz lepiej.

Fotogaleria

Skrót spotkania:
Nagranie z drugiej kamery:

Dim lights

 
« PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie »

Strona 1 z 62

RedDragons-TV

Futsal Store

Najbliższe mecze

Nie ma żadnych spotkań w najblizszym czasie

Tabela I Ligi Futsalu

  MP
RD Pniewy1432
FC Toruń1423
Vamos Gdańsk1422
AZS UW Warszawa1421
KS Gniezno1419
Lubawa1415
Białystok1414
Unisław149

Najbliższe mecze PALF

Nie ma żadnych spotkań w najblizszym czasie

Tabela PALF

  MP
Postep2050
FC HC2047
Mat Roleks2044
Turbo2036
Rorets2026
Dinamo2025
Osiedle2023
Nakacudzitsu2022
Zacisze2018
10 De Luxe2014
11 Man2013

Tabela Futsal Ekstraklasy

M P
1 Clearex Chorzów 5 12
2 Gatta Active Zduńska Wola 5 12
3 Wisła Krakbet Kraków 5 10
4 Rekord Bielsko-Biała 5 10
5 KGHM Euromaster Chr. Gł. 5 8
6 Red Devils Chojnice 5 7
7 GAF Jasna Gliwice 5 7
7 Red Dragons Pniewy 5 7
9 Gwiazda Ruda Śląska 5 4
10 AZS UŚ Katowice 5 4
11 Pogoń '04 Szczecin 5 3
12 AZS UG Gdańsk 5 1

Logowanie



Statystyki

Użytkowników : 7
Artykułów : 790
Zasoby : 30
Odsłon : 900211

Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla Theme postgresql hosting Valid XHTML and CSS.