image1 image1 image1

Analiza ostatniej kolejki sezonu

W niedzielę zakończą się rozgrywki Futsal Ekstraklasy 2016/17. System podziału na grupy: "mistrzowską" i"spadkową" spowodował, że nie wszystko jeszcze zostało rozstrzygnięte na kolejkę przed końcem sezonu. Trzecie miejsce zapewnił sobie FC Toruń, a z Ekstraklasą żegnają się: Solne Miasto Wieliczka i Red Devils Chojnice.

Największe emocje będą towarzyszyć starciu Rekordu Bielsko - Biała z Gattą Active Zduńska Wola. Ekipa z Górnego Śląska ma punkt przewagi nad aktualnym Mistrzem Polski i dodatkowo będzie grała we własnej hali. Drużyny Piasta, Clearexu i Pogoni będą walczyły o miejsce 4-6, a ich procentowe szanse na zajęcie poszczególnego miejsca na koniec sezonu przedstawione zostały poniżej.

 

1.

2.

3.

4.

5.

6.

REKORD BIELSKO - BIAŁA

67%

33%

 

 

 

 

GATTA ACTIVE ZDUŃSKA WOLA

33%

67%

 

 

 

 

FC TORUŃ

 

 

100%

 

 

 

PIAST GLIWICE

 

 

 

56%

33%

11%

CLEAREX CHORZÓW

 

 

 

22%

44%

33%

POGOŃ 04 SZCZECIN

 

 

 

22%

22%

56%

Tabela procentowa oparta jest na wszystkich możliwych scenariuszach wyników, jakie mogą nastąpić we wszystkich meczach. Nie uwzględniana została siła poszczególnych zespołów albo fakt czy dana drużyna 'o coś walczy' czy nie.

Na przeciwnym biegunie (w grupie "spadkowej") walka toczyć się będzie o uniknięcie gry w barażu. Euromaster Chrobry Głogów będzie toczył tę bitwę z AZSem UG Gdańsk. Głogowianie zagrają na wyjeździe z Solnym Miastem Wieliczką, podczas gry gdańszczanie pojadą do Chojnic. W nieco trudniejszej sytuacji są Akademicy z Gdańska, którzy już na dzień dobry tracą 2 punkty do Euromastera. Nie dość, że muszą wygrać z Red Devils, to jeszcze muszą liczyć na potknięcie ekipy z Głogowa.

Nasza drużyna jedzie do Katowic. Cały czas mamy w pamięci porażkę na zakończenie fazy zasadniczej, kiedy to pomimo prowadzenia 2-0, które dawało nam miejsce w grupie "mistrzowskiej" przegraliśmy 2-6. Sytuacja przed tą kolejką jest identyczna. Znowu wystarczy nam remis w Katowicach, żebyśmy zajęli miejsce 7. (czyli de facto miejsce, które zajęliśmy sezon temu).

 

7.

8.

9.

10.

11.

12.

RED DRAGONS PNIEWY

67%

33%

 

 

 

 

AZS UŚ KATOWICE

33%

44%

22%

 

 

 

EUROMASTER CHROBRY GŁOGÓW

 

22%

56%

22%

 

 

AZS UG GDAŃSK

 

 

22%

78%

 

 

SOLNE MIASTO WIELICZKA

 

 

 

 

100%

 

RED DEVILS CHOJNICE

 

 

 

 

 

100%

Ostatni akcent sezonu

AZS UŚ Katowice - Red Dragons Pniewy

sobota, godzina 18:00

Meczem w Katowicach zakończymy nasz trzeci sezon w futsalowej Ekstraklasie. Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, ale wiemy już na pewno, że w najgorszym przypadki zajmiemy na koniec ósme miejsce w tabeli. W razie remisu lub wygranej z AZS lokata ta będzie o jedno oczko wyższa, czyli siódma, dokładnie taka jak przed rokiem. Zmęczenie długim sezonem daje się we znaki wszystkim, także naszym zawodnikom, którzy jednak w rundzie dodatkowej prezentowali się najlepiej spośród wszystkich zespołów walczących o utrzymanie. Dobrze byłoby zatem podtrzymać tą passę na Górnym Śląsku i zakończyć rozgrywki miłym akcentem.

Drużyna nie wystąpi niestety w komplecie. Na pewno nie zagrają Adrian Skrzypek i Łukasz Frajtag. Szansę dostaną za to pozostali futsalowcy, którzy nieraz już udowodnili swoją przydatność do zespołu. Skoro mecz nie jest o jakąś wygórowaną stawkę, być może zaprezentują się wreszcie najmłodsi gracze, jak Mateusz Danielczak czy Gracjan Miałkas.  Na pewno każdy, kto pojawi się na boisku będzie chciał udowodnić swoją przydatność dla zespołu. Będzie to też okazja do małego rewanżu na ekipie akademików za porażkę z ostatniego spotkania rundy zasadniczej. Przegrana ta wówczas miała dla nas niestety poważne skutki w postaci opuszczenia strefy „mistrzowskiej” i dołączenia do grupy „spadkowej”. Na szczęście wszystko skończyło się pozytywnie i na kolejny sezon pozostajemy w futsalowej elicie, zatem cel minimum został osiągnięty.

Katowiczanie w majowej „dogrywce” nie zachwycili. Rozpoczęli od dwóch porażek w Głogowie i u siebie z AZS UG Gdańsk. Wówczas ich sytuacja stała się dość skomplikowana, ale zwycięstwo w Wieliczce i w Katowicach z Red Devils Chojnice zapewniły utrzymanie na kolejny sezon. Wspominaliśmy już o ostatnim pojedynku z AZS-em, który był naszą pierwszą porażką z tą drużyną. Do tej pory radziliśmy sobie całkiem nieźle, podobnie zresztą jak we wszystkich wyjazdowych spotkaniach na Górnym Śląsku. Mimo prowadzenia 0:2, nie udało się utrzymać rezultatu do końca i schodziliśmy z parkietu pokonani (poniżej przypominamy skrót tego spotkania). Początek meczu w Katowicach, sobota godzina 18:00.

Emocje do samego końca!

Red Dragons Pniewy - Solne Miasto Wieliczka 4-3 (2-3)

Bramki: Skrzypek, Ozorkiewicz, Błaszyk, Wachoński - Myszor, Cebula, Bukowiec

Niesamowicie emocjonujące widowisko zobaczyli dziś licznie zgromadzeni w pniewskiej hali kibice futsalu. Wiedzieliśmy, że goście przyjeżdżający z przysłowiowym „nożem na gardle” będą niezwykle zdeterminowani, co dzisiaj pokazali. Od pierwszych minut byliśmy jednak stroną dominującą w tym spotkaniu, dłużej utrzymując się przy piłce i stwarzając sobie więcej sytuacji. Piłka jak to mamy w zwyczaju nie chciała wpaść do bramki, lub na przeszkodzie stawał bramkarz gości Krystian Brzenk. W końcu w 15 minucie po zagraniu ręką jednego z zawodników MKF-u sędzia podyktował rzut karny z sześciu metrów, którego na bramkę zamienił Adrian Skrzypek. Wydawało się, że kolejne gole dla nas będą kwestią czasu, byliśmy rozpędzeni i niesieni dopingiem kibiców. To jednak zawodnicy z Wieliczki zdobyli kolejne bramki i to aż trzy w dość krótkim odstępie. Najpierw przedłużony rzut karny wykorzystał Myszor, a następnie na 1:2 podwyższył Cebula sprytnym strzałem pokonując Macieja Foltyna. Na 1:3 gola zaś zdobył Bukowiec ponownie z przedłużonego karnego, sytuacja zrobiła się zatem dramatyczna. Dodatkowo za protesty na ławce rezerwowych, drugą żółtą kartkę otrzymał Adrian Skrzypek i powędrował na trybuny. To podziałało na naszych zawodników mobilizująco, jeszcze przed przerwą gola kontaktowego znakomitym uderzeniem uzyskał Michał Ozorkiewicz. Na więcej już nie starczyło czasu i do szatni schodziliśmy z jednobrakową stratą.

Po zmianie stron ruszyliśmy ponownie z dużym impetem chcą doprowadzić do remisu. Świetnie pomiędzy słupkami spisywał się Brzenk, a goście potrafili też groźnie kontrować. Wreszcie w 29 minucie zdobyliśmy gola na 3:3, perfekcyjnie wykonany rzut rożny na bramkę atomowym uderzeniem zamienił Piotr Błaszyk. Goście nie mogli sobie dziś pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów chcąc pozostać w ekstraklasie, dlatego zaczęli grać jeszcze odważniej. W samej końcówce wprowadzili do gry lotnego bramkarza ale ten manewr nie przyniósł im skutku. Ostatnie dwie minuty, to już prawdziwe szaleństwo na trybunach i coraz głośniejszy doping, który chyba uskrzydlił naszych zawodników. Na minutę przed końcem ponownie wykonywaliśmy stały fragment tym, razem aut, mocno uderzał Ozorkiewicz, piłkę odbił Brzenk, a takich prezentów nie marnuje Adam Wachoński. Wynik 4:3 utrzymał się do samego końca, a mimo że to spotkanie nie miało dla nas większego znaczenia, euforia kibiców była czymś niesamowitym.

Wspólnym śpiewom nie było końca jeszcze po ostatnim gwizdku arbitra. Zawodnicy z Solnego Miasta smutni opuszczali pniewski obiekt, ale należą im się duże brawa za postawę w tym spotkaniu. Szkoda, że „przebudzenie” tej drużyny nastąpiło dość późno, bo niestety szansę na pozostanie w elicie mają coraz mniejsze. Obroniliśmy dziś siódmą pozycję w tabeli, ale za tydzień jedziemy do Katowic, gdzie zagramy z AZS-em, podobnie jak przed miesiącem musimy wygrać aby zachować obecną lokatę w tabeli. Stawka na pewno niższa niż ostatnio, kiedy  to graliśmy o pierwszą szóstkę, ale miło byłoby zrewanżować się rywalom. Dziękujemy dziś po raz kolejny naszym wspaniałym kibicom, którzy przez cały sezon szczelnie wypełniali naszą halę, będąc dodatkowym zawodnikiem. 

Fotogaleria z meczu autorstwa Roberta Poczekaja 

Na zakończenie z Solnym Miastem

Red Dragons Pniewy - Solne Miasto Wieliczka

sobota, godzina 18:00

Po wygranej w Gdańsku przystępujemy do dwóch ostatnich spotkań jako lider grupy „play-out”, z zamiarem obrony siódmego miejsca. W sobotni wieczór pożegnamy się z rozgrywkami Futsal Ekstraklasy przynajmniej na jakiś czas. Będzie zatem okazja do podziękowania zawodnikom za sportową postawę i emocje jakich nam dostarczali przez cały sezon. Mimo, że utrzymanie mamy już zapewnione, cały czas walczymy o zachowanie siódmej lokaty. Przeciwnik z Solnego Miasta przyjeżdża do nas w jednym celu – zwyciężyć. Inny wynik może oznaczać dla ekipy MKF spadek do pierwszej ligi. Beniaminek miał bardzo dobry początek rozgrywek, o czym niestety sami się przekonaliśmy, przegrywając w listopadzie na wyjeździe 6:3. Później przyszła niestety ligowa zadyszka i katastrofalna seria spotkań bez zwycięstwa. W marcu zrewanżowaliśmy się rywalom wygrywając 4:2, mimo że nasza sytuacja kadrowa była wówczas łagodnie pisząc trudna. Drużyna z Wieliczki w rundzie dodatkowej zremisowała w Gdańsku, wygrała w Chojnicach, ale w ostatniej kolejce mimo ambitnej postawy musiała uznać na własnym parkiecie wyższość akademików z Katowic. Ekipa z Małopolski zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, zagrożone relegacją, ale ma tylko dwa punkty straty do gdańszczan. Jak zatem widać, przeciwnicy potrzebują punktów jak nigdy dotąd.

W naszych szeregach po zwycięstwie w Trójmieście zapanowała wreszcie radość, ulga, ale też nie brakuje motywacji do wygrywania i zakończenia sezonu w jeszcze lepszych nastrojach. Tym razem Łukasz Frajtag nie będzie mógł na pewno skorzystać z własnych usług , jako zawodnika. Pauzuje bowiem za żółte kartki. Pozostali futsalowcy powinni być do dyspozycji szkoleniowca, a kto wie może wreszcie szansę debiutu dostanie ktoś z drużyny juniorskiej. Bardzo chcemy się pożegnać z kibicami dobrym spotkaniem zakończonym naszą wygraną. Będziemy faworytem tego meczu, choć na pewno motywacja będzie dużo większa po stronie przeciwnika. Nie koncentrujemy się jednak na cudzych problemach, mamy czasem dość swoich. Mimo sprzyjającej ostatnio aury pogodowej liczymy, że w sobotni wieczór pniewska hala wypełni się jak zawsze kibiciami i po raz ostatni w tym sezonie stworzymy wspólnie kolejny wspaniały sportowy wieczór. Poniżej prezentujemy skróty obu spotkań przeciwko MKF Solne Miasto Wieliczka.

Pewna wygrana w Gdańsku

AZS UG Gdańsk – Red Dragons 1-4 (1-4)

Bramki: Depta – Błaszyk 2, Skrzypek, Kriezel (sam)

Po przykrej środowej porażce, przyszła pora na rehabilitację. Wygraliśmy wysoko w Trójmieście z AZS UG 1-4 (1-4), zapewniając sobie utrzymanie w Futsal Ekstraklasie. Od pierwszego gwizdka arbitra ruszyliśmy ostro do ataku stwarzając sporo sytuacji strzeleckich. Pierwsza bramka padła w piątej minucie spotkania. Indywidualną akcją popisał się Oskar Stankowiak,  który zagrał do Piotra Błaszyka, a ten otworzył wynik meczu. Gospodarze bardzo szybko doprowadzili do remisu. Po sprytnie wykonanym rzucie wolnym i gapiostwie naszej defensywy mieliśmy rezultat 1:1. Od tej pory jednak nasza przewaga wzrastała z każdą minutą, a ponowne prowadzenie dał nam Adrian Skrzypek, po uderzeniu którego rykoszet zmylił zupełnie dobrze tego dnia dysponowanego Burglina. Akademicy, nie mogli powstrzymać naszego naporu często dopuszczając się przewinień. Mając na koncie 5 fauli, popełnili dwa następne. Wspomniany Piotr Błaszyk wykorzystał jednego z nich, co pozwoliło nam odskoczyć na dwa gole. Jeszcze przed przerwą pracujący za kilku Szymon Piasek wyłuskał piłkę rywalom, a po szczęśliwym uderzeniu futsalówkę do własnej bramki skierował Kriezel. To zupełnie podłamało gospodarzy, ale więcej bramek już nie zobaczyliśmy.

Po zmianie stron niepotrzebnie wdarło się sporo nerwowości w naszym zespole. Dużo było też kłótni z arbitrami. Taka szarpana gra bardziej sprzyjała AZS-owi, który stworzył kilka groźnych sytuacji. Na szczęście dobrze bronił Maciej Foltyn. Mieliśmy także swoje okazje w kontrataku, ale nie potrafiliśmy postawić przysłowiowej kropki na „i”. Pod koniec pojedynku, drugą żółtą kartę otrzymał bramkarz UG i stało się jasne, że tego meczu przegrać już nie możemy. Grając w przewadze długo rozgrywaliśmy piłkę starając się przede wszystkim zyskać na czasie. Zabrakło też zupełnie zimnej krwi w kilku sytuacjach i gospodarze wybronili się z opresji. W końcówce grając z „lotnym bramkarzem” nie potrafili na szczęście zagrozić naszej bramce. Niestety nasi zawodnicy pudłowali do pustej bramki w kilku prostych sytuacjach i wynik nie uległ już zmianie.

Po końcowym gwizdku jednak przyszła pora na ogromną radość w naszych szeregach, która kilka godzin później była jeszcze większa. W Wieliczce wygrana AZS Katowice zapewniła nam bezpośrednie utrzymanie w lidze bez względu na rezultaty dwóch ostatnich kolejek. Nie oznacza to oczywiście, że odpuścimy jakikolwiek mecz. Już teraz zapraszamy w sobotę od godziny 18:00 na ostatnie spotkanie w tym sezonie przeciwko MKF Solne Miasto Wieliczka. Chcemy po raz kolejny pokazać się z dobrej strony i cieszyć się wspólnie z naszymi wspaniałymi kibicami. 

W niedzielę w Gdańsku

AZS UG Gdańsk - Red Dragons Pniewy

niedziela, godzina 16:00

Nie mamy chwili na odpoczynek. W środę rozegraliśmy spotkanie z Euromasterem a już w niedzielę czekają nas kolejne sportowe emocje. Tym razem zagramy spotkanie wyjazdowe w Trójmieście, przeciwko AZS UG Gdańsk. W ostatniej kolejce akademicy wygrali 1:3 w Katowicach i taki rezultat mimo wszystko jest małą niespodzianką. Z drugiej strony gdańszczanie mają w swoich szeregach kilku niezwykle dobrze piłkarsko wyszkolonych zawodników i potrafią wygrać z każdym. W końcówce sezonu, podobnie jak nasz zespół, AZS złapał lekką zadyszkę, przegrywając kilka spotkań. W rundzie dodatkowej na inaugurację w pojedynku z MKF Solne Miasto Wieliczka padł remis 3:3, stąd środowa wygrana na Górnym Śląsku była niezwykle ważna. Do tej pory graliśmy przeciwko UG czterokrotnie, z czego wygraliśmy trzy mecze i zanotowaliśmy jeden remis. Nigdy jednak mecze te nie należały do łatwych i przyjemnych. W ostatnim pojedynku dokładnie 15.10.2016, po zaciętym boju wygraliśmy 1:2. Zapewne nasi rywale pałają rządzą rewanżu i podejdą do tego meczu niezwykle bojowo nastawieni.

W naszych szeregach po przegranej z „Miedziowymi” zapanował po meczu smutek, ale każdy z zawodników ma świadomość, że mimo przegranej rozegraliśmy dobre zawody. Niestety skuteczność to bolączka, z którą zmagamy się od początku naszej gry w Ekstraklasie. Dodatkowo po głębszej analizie potwierdziły się opinie o katastrofalnym sędziowaniu w naszym meczu. Arbitrzy mocno wpłynęli na przebieg pojedynku, popełniając szkolne błędy, niewybaczalne na poziomie ekstraklasy. Nasza drużyna przed niedzielnym spotkaniem odbędzie tylko dwa treningi,  a czasu na regenerację sił także jest bardzo mało. Na tym etapie sezonu zmęczenie daje się już we znaki chyba każdemu. Do Trójmiasta udamy się w sobot , a spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę o godzinie 16:00. Mocno wierzymy, że wieczorem będziemy mieli do przekazania dobre informacje dla wszystkich kibiców. Na pewno zagramy z pełnym zaangażowaniem, a boisko zweryfikuje, kto był lepszy, oby tym razem bez udziału sędziego. Poniżej skrót naszego ostatniego spotkania z AZS UG.

joomla templatesfree joomla templatestemplate joomla

AZS UŚ Katowice - Red Dragons Pniewy

sobota 27.05. godz. 18:00

M P
1 Rekord Bielsko-Biała 26 62
2 Gatta Active Zduńska Wola 26 58
3 FC Toruń 26 45
4 Piast Gliwice 26 41
5 Red Dragons Pniewy 26 38
6 Pogoń '04 Szczecin 26 36
7 AZS UŚ Katowice 26 36
8 Clearex Chorzów 26 36
9 Euromaster Chrobry 26 31
10 AZS UG Gdańsk 26 29
11 Solne Miasto Wieliczka 26 21
12 Red Devils Chojnice 26 6

Search

2017  Red Dragons Pniewy - futsal is better   globbers joomla template