image1 image1 image1

Podsumowanie sezonu - wszystkie mecze

Prezentujemy kolejne podsumowanie sezonu, tym razem poparte skrótami video, które przez cały czas można oglądać, na naszym klubowym kanale.

Pojedynek na inaugurację w Pniewach zapowiadał się bardzo interesująco. Gościliśmy odwiecznego rywala z Głogowa, w szeregach, którego grali doskonale znani w naszym mieście zawodnicy byłej Akademii. To spotkanie należało do nas, głównie za sprawą znakomitej postawy Adriana Skrzypka, zdobywcy trzech goli… a właściwe czterech, bo jeden był samobójczy. Ostatecznie wygraliśmy 4:2(2:0), potwierdzając dobrą dyspozycję, ku uciesze naszych kibiców.

Czytaj więcej...

Karuzela w tabeli - analiza

Zakończył się nasz drugi sezon w Futsalekstraklasie, ostatecznie uplasowaliśmy się na 7 miejscu w tabeli i jest to wynik na miarę naszych obecnych możliwości sportowo-organizacyjnych. W debiucie przed rokiem, zajęliśmy czwarte miejsce, co na pewno rozbudziło apetyty wśród kibiców, które przed rozpoczęciem rozgrywek tonował szkoleniowiec Łukasz Frajtag:

„Zawsze gra się o najwyższe cele, na starcie wszyscy mają równe szanse. W poprzednim sezonie osiągnęliśmy maksimum tego, co było do osiągnięcia, przy naszych warunkach osobowych, finansowych itp. Jednak przestrzegam pniewskich kibiców przed zbyt wygórowanymi oczekiwaniami wobec Red Dragons. Powtórzyć ten sukces, to rzecz prawie niemożliwa. My chcemy się spokojnie utrzymać w lidze, a boisko wszystko zweryfikuje. Jeśli dobrze przepracujemy cały sezon i unikniemy kontuzji to wszystko jest możliwe. Ja mam nadzieję, że obejdzie się bez niepotrzebnych nerwów w końcówce sezonu, oraz w końcu odbijemy się od finansowego dna, w którym się obecnie znajdujemy. Mamy dość trudny terminarz ponieważ, w pierwszej rundzie gramy aż 7 spotkań we własnej hali, a w drugiej tylko 4. Zrobimy jednak wszystko żeby na każdym, meczu dać kibicom mnóstwo pozytywnych emocji oraz radości”.

Te słowa były w pewnym stopniu prorocze. Końcowy rezultat pokazuje, że cel został osiągnięty, jednak nie obyło się bez napięć i emocji. Na taki stan rzeczy wpływ miały na pewno mecze rozgrywane w Pniewach. Poniżej prezentujemy tabelę uwzględniającą tylko spotkania „domowe”:

Początek rundy nie wskazywał, że problemem w pewnym momencie staną się mecze toczone na własnym parkiecie. Wygraliśmy z KGHM Euromaster Chrobry Głogów 4:2, AZS UŚ Katowice 3:1, zremisowaliśmy 1:1 z Rekordem Bielsko-Biała, pokonaliśmy ponadto Clearex Chorzów 5:3 i GAF Omega Gliwice 2:1. Niestety wówczas coś się zacięło, przyszły nieoczekiwane ale bardzo bolesne porażki z Gwiazdą 2:3 i Nbitem 1:3. Choć na koniec pierwszej rundy byliśmy dokładnie na siódmym miejscu, to perspektywa siedmiu meczów wyjazdowych w nowym roku nie napawała optymizmem. Tym bardziej, że na wyjazdach biorąc pod uwagę tylko rezultaty, było tragicznie pięć kolejnych porażek. Obraz ten był nieco zamazany, przegraliśmy w Toruniu, Szczecinie, Zduńskiej Woli, Chojnicach, czyli miejscach łagodnie mówiąc trudnych. Sprawy nie ułatwiała też poważna kontuzja Oskara Stankowiaka, dla którego sezon zakończył się bardzo szybko. Dodatkowo między słupkami na kilka spotkań zabrakło kontuzjowanego Macieja Foltyna, a w pierwszej rundzie praktycznie nie grał Michał Roj.

Nowy rok rozpoczęliśmy fatalnie wysoko 4:0 przegrywając, w Głogowie. Później jednak rozpoczęliśmy tournée po Górnym Śląsku, a efekt tego możemy podziwiać w poniższej tabeli uwzględniającej tylko mecze wyjazdowe w całych rozgrywkach. Jeśli spojrzeć tylko na drugą rundę rozgrywek, to w meczach wyjazdowych uplasowaliśmy się w ścisłej czołówce ligi.

Pierwszy ciężki bój w Katowicach zremisowany 4:4 pokazał, że nasz zespół ma charakter i mimo młodego wieku potrafi sprostać wyzwaniom. Kluczowy był jednak pojedynek w Chorzowie, gdzie konsekwencja w grze, oraz odrobina szczęścia pozwoliły nam zainkasować komplet punktów. W samej końcówce rozgrywek, triumfowaliśmy w Gliwicach z GAF-em, oraz ostatnich dwóch meczach w Rudzie Śląskiej i ponownie w Gliwicach, tym razem z NBIT-em. Można oczywiście snuć teorie, co by było gdyby, nie porażki w ostatnich sekundach u siebie z FC Toruń i Pogonią Szczecin, czy fatalne przegrane z Gwiazdą i Nbitem. Tak jednak wygląda walka w Futsalekstraklasie, gdzie nie ma słabych przeciwników, a praktycznie każdy nasz mecz toczony był o dużą stawkę. W przyszłości mamy nadzieję, że uda się uniknąć dramatycznej końcówki sezonu i dużo wcześniej będziemy spokojni o pozostanie w futsalowej elicie. 

Pewne zwycięstwo i 7 miejsce

Nbit Gliwice – Red Dragons Pniewy 0:3(0:1)

bramki: Wachoński 1', 23', Błaszyk 24'

Winy zostały odkupione, kolejne zwycięstwo na Górnym Śląsku, pozwoliło naszej ekipie spokojnie utrzymać się w Futsalekstraklasie. Początek sezonu nie wskazywał, że będziemy musieli do końca walczyć o pozostanie w elicie, ale dwie porażki grudniowe na własnym parkiecie z Gwiazdą i Nbitem, mocno skomplikowały sytuację. Na szczęście straty udało się nadrobić z nawiązką i po spotkaniach na terenie rywali pewne zwycięstwa dały nam nie tylko szczęść punktów, lepsze bilanse spotkań bezpośrednich, ale także w konsekwencji siódme miejsce na koniec rozgrywek. W Gliwicach rozpoczęliśmy z ogromnym impetem, najszybciej chyba zdobyta bramka w historii naszego klubu, w 12 sekundzie, po podaniu Adriana Skrzypka, trafia Adam Wachoński. W pierwszej połowie mogliśmy jeszcze podwyższyć prowadzenie, choćby za sprawą Patryka Zdankiewicza, który minimalnie pomylił się w sytuacji sam na sam. Gospodarze także mieli swoje okazje, ale pewnie w bramce spisywał się Łukasz Błaszczyk. Drugą odsłonę rozpoczęliśmy ponownie piorunująco w pierwszych trzech minutach zdobywając dwie bramki. Najpierw niezawodny Adam Wachoński, po przechwycie piłki, z zimną krwią trafił na 2:0, a niewiele później błąd rywali wykorzystał Piotr Błaszyk ustalając rezultat końcowy na 3:0. Przy tak wysokim prowadzeniu, pokazaliśmy po raz kolejny konsekwencję w grze obronnej. Szkoleniowiec Łukasz Frajtag dał także po raz kolejny możliwość gry wszystkim zawodnikom. Przy większej skuteczności mogliśmy nawet to spotkanie wygrać bardziej okazale. Kończymy zatem rozgrywki w dobrych nastrojach, to był bardzo ciężki sezon, wymagający dla wszystkich osób związanych z naszym klubem. Na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz dziękujemy władzom miejskim, Panu Burmistrzowi, wszystkim sponsorom naszego klubu, każdemu kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do naszego rozwoju i oczywiście najlepszym futsalowym kibicom w Polsce.

skrót meczu:

Uciec od baraży

Przed nami ostatnia kolejka rozgrywek Futsalekstraklasy, po której dowiemy się, czy uniknęliśmy meczów barażowych i na którym miejscu w tabeli zakończymy rozgrywki. Nadal wszystko pozostaje w nogach naszych zawodników, którzy muszą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Zagramy w Gliwicach, tym razem z Nbitem, beniaminkiem, który rewelacyjnie spisywał się w pierwszej rundzie. W tym roku gliwiczanie grają bardzo nierówno, potrafili sprawić sensację, wygrywając w Zduńskiej Woli, ale też nie uniknęli blamażu, w ostatniej kolejce przegrywając aż  11:4, na trudnym terenie w Chojnicach.  Zapewne ten ostatni rezultat spowoduje dodatkową mobilizację w szeregach gliwiczan, którzy będą chcieli godnie pożegnać się z rozgrywkami przed własną publicznością. W grudniu w Pniewach doznaliśmy bolesnej porażki ze strony rywala, przegrywając 1:3(1:1). Ta sytuacja niestety pokutuje do dzisiaj, nadal nie możemy w stu procentach być pewni utrzymania, poniżej skrót tego meczu:

https://www.youtube.com/watch?v=yDZVEq7L5rk

Po zwycięstwie w Rudzie Śląskiej, nie ma mowy o rozluźnieniu. Wszyscy w klubie zdają sobie doskonale sprawę, że trzeba walczyć do samego końca, zatem o mobilizację nie trudno. Przebieg spotkania z Gwiazdą spowodował, że udało się uniknąć pauzy za żółte kartki, aż czterech zawodników jest zagrożonych. Nadal jednak muszą uważać, bo choć kartki się eliminują, to kara absencji przechodzi na następny sezon. Do dyspozycji szkoleniowca Łukasza Frajtaga, pozostają, zatem wszyscy zawodnicy z pola, ale na pewno nie zobaczymy bramkarza Macieja Foltyna, którego zatrzymują sprawy osobiste. Gotowi do gry na tej pozycji są jednak Łukasz Błaszczyk, Jakub Budych i Rafał Roj, wierzymy, że będą potrafili zastąpić Macieja miedzy słupkami. Mamy też dobrą informację dla wszystkich kibiców, bezpośrednią relację z tego pojedynku przeprowadzi Orange Sport. Wszystkie mecze ostatniej kolejki odbędą się w sobotę o godzinie 18:00

Pewne zwycięstwo w Rudzie Śląskiej

Gwiazda Ruda Śląska – Red Dragons Pniewy 2:6(0:3)

bramki: samobójcza 2', 27', Roj 7',16', Błaszyk 23', Frajtag 32' - Hyży 26', Krzymiński 26'

W tej rundzie na własnym parkiecie zanotowaliśmy katastrofalną passę porażek, nie dając kibicom zbyt wielu okazji do świętowania. Za to w meczach wyjazdowych na Górny Śląsk wiedzie nam się całkiem nieźle. Gwiazda Ruda Śląska była do tej pory prawdziwym katem naszego zespołu, stąd mobilizacja na ten pojedynek była ogromna. Od pierwszych minut zagraliśmy pewnie i konsekwentnie a na efekty długo nie trzeba było czekać. Najpierw Łukasz Frajtag uderzył z rzutu wolnego a lot piłki zmienił jeden z zawodników gospodarzy i objęliśmy prowadzenie 1:0. Następnie sygnał do walki dał nie kto inny, jak kapitan Michał Roj, który dwukrotnie sfinalizował akcje i do przerwy prowadziliśmy 3:0. Ambitnie grający zawodnicy Gwiazdy praktycznie nie zagrozili w tej części gry Maciejowi Foltynowi. Po zmianie stron, niewiele się zmieniło, nadal posiadaliśmy sporą inicjatywę. Kiedy Piotr Błaszyk trafił na 4:0 wydawało się, że jest praktycznie po meczu. Futsal to przewrotna gra i chwila dekoncentracji kosztowała nas utratę dwóch goli. Nie załamało to naszych zawodników, ale dodało większej mobilizacji. Najpierw wyszliśmy na prowadzenie 5:2, po kolejnym golu samobójczym, a rezultat na 6:2 ustalił Łukasz Frajtag. W końcówce spotkania trener oszczędził czwórkę zawodników zagrożonych karą pauzy za żółte kartki. Grając praktycznie szóstką w polu bezpiecznie staraliśmy się „dowieźć” końcowy wynik do końca. Zatem zła passa meczów z Gwiazdą Ruda Śląska została zakończona i to w momencie dość istotnym. W tabeli jesteśmy obecnie na ósmym miejscu, sezon zakończyć możemy nawet na siódmym, ale istnieje także możliwość, że zagramy w barażach o utrzymanie. Wszystko rozstrzygnie się za tydzień w ostatniej kolejce, gdzie zagramy w Gliwicach z Nbitem. Chcielibyśmy także podziękować za gościnę Hotelowi Prime w Bytomiu, gdzie po raz drugi w tym roku, w spokoju i komfortowych warunkach mogliśmy przygotowywać się do meczu. 

joomla templatesfree joomla templatestemplate joomla

Search

2016  Red Dragons Pniewy - futsal is better   globbers joomla template